Strona 1 z 2

Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: wtorek 17 maja 2016, 11:53
autor: adn_01

Wczoraj uświadomiłem sobie, że mój virus TI stoi nieużywany zwykle po kilka miesięcy. czasem, przy odsłuchu jakichś starych kompozycji go odpalam, ale generalnie...


Czy w czasach tak doskonałych narzędzi softowych, w których nie mam problemu z polifonią, wieloma barwami i instancjami na raz, synchronizacją... warto jeszcze trzymać Virusa? Który w gruncie rzeczy nie jest przecież żadnym analogiem tylko kolejnym cyfrowym emulatorem...


Pytam serio, bo od access ciągle tylko słyszę, że nowa wersja oprogramowania, że jak będę mmieć odpowiedni usb hub, że jak coś tam poprrzestawiam - to moje problemy z synchronizacją czy glitchami pójda w niepamięć. i tak od lat, a używam go wyłącznie w trybie USB.


...i się zastanawiam, czy to właśnie ten czas, kiedy przyjdzie sie pożegnać. Bo może ktoś na scenie, uzywając go w trybie MIDI będzie mieć z niego znacznie więcej pożytku niż ja w studio. Podzielcie się przemyśleniem, zależy mi na prawdziwym i merytorycznym głosie, pomijającym ideologię, przewagę tego nad tamtym.


Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: wtorek 17 maja 2016, 21:56
autor: chantizstudio
To wszystko zależy. Oczywiście zaraz tu pojawią się osoby, które będą ci mówić, że
virus to jednak virus i takie tam głupoty.
Ja miałem w swojej historii virusa b, virusa c i na końcu virusa ti snow i ten rozdział
uznaję już za zakończony...

Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: środa 18 maja 2016, 18:34
autor: perfektsound

Ja miałem Virusa C (sprzedałem), Virusa PowerCore (sprzedałem); zachowałem sobie z sentymentu Snowa. Z ulgą sprzedałem Waldorfa Blofelda; z lekkim żalem ale jednak sprzedałem Novation Nova itd.


Nie, dzisiaj w dobie świetnych programowych VST nie ma sensu trzymanie syntezatora va. Na twoim miejscu sprzedałbym tego virusa w cholerę, a zdobyte w ten sposób środki spożytkowałbym na dobrą klawę midi, dobry VST i/lub jakieś małego analoga do zabawy, co to ich pełno teraz na rynku :)


Tym bardziej, że nie wiadomo jaka przyszłość czeka Virusy. Od lat nie było nowego sprzętu, firma skupiła się na osprzęcie gitarowym, nie ma pomysłu co dalej z syntezatorami. Ja coraz rzadziej uruchamiam swojego Snowa, na kompie jest po prostu łatwiej, szybciej i bez ograniczeń. A dźwiękowo nie ma większej różnicy dzisiaj.


Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: środa 18 maja 2016, 18:40
autor: perfektsound

Zobacz sobie np. taki Tone2 Electra, zrobisz na nim co chcesz i jeszcze więcej, lepiej niż na Virusie:


https://www.youtube.com/watch?v=WnYagj2SGzU


 


Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: czwartek 15 wrz 2016, 01:00
autor: mokot
Pozwole sobie podpiac sie pod temat :) poniewaz osobiscie stoje przed dylematem czy nie przywitac sie z virusem. Nadmienie ze vst-ki jakos mnie nie przekonuja swoim brzmieniem. Przewaga accessa jest brzmienie ktore w demach mi sie baaaardzo podoba i jego namacalnosc. Dylemat jaki dzieli mnie od zakupu to ktora wersje wybrac. I moze od was (doswiadczonych)otrzymam jakas sugestie. Moge pozwolic sobie na uzywana wersje ti deskop lub nowa ti snow.

Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: czwartek 15 wrz 2016, 07:35
autor: Soundscape

...Pozwole sobie podpiac sie pod temat :) poniewaz osobiscie stoje przed dylematem czy nie przywitac sie z virusem. Nadmienie ze vst-ki jakos mnie nie przekonuja swoim brzmieniem. Przewaga accessa jest brzmienie ktore w demach mi sie baaaardzo podoba i jego namacalnosc. Dylemat jaki dzieli mnie od zakupu to ktora wersje wybrac. I moze od was (doswiadczonych)otrzymam jakas sugestie. Moge pozwolic sobie na uzywana wersje ti deskop lub nowa ti snow. ... 


******************************************


Moim skromnym zdaniem "charakter" zakończył się na wersji C. Generalnie jak już wybrać pomiędzy dwoma wspomnianymi, to desktop. Snow jest toporniejszy w programowaniu (mniej kontrolek itp.).


Zanim jednak go nabędziesz wypróbuj jeszcze U-he Bazille i Hive (ten drugi w szczególności), może się nawrócisz a demka do pobrania i sprawdzenia.


Za resztę kasy mały analog do zabawy, jak kolega wyżej wspomniał ;)


Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: czwartek 15 wrz 2016, 15:38
autor: laser777
A Ja chyba kupuje hardware w przyszłym roku i zastanawiam się czy brać Virusa snow czy Mooga Mamuśkę?
Czy coś innego do 3000zł? byście mi polecili?
Virus to emulator ale ma 3 OSC z tego co wiem i lepiej by się sprawdził na estradzie.Moog za to brzmi lepiej i to analog ale z tego co wiem ma jeden oscylator.Fajnie było by go połączyć z drugim takim moogiem lub czymś innym ale pewnie po 20 latach mi się to uda.
Jak Virus to oczywiście używka Moog nowy

Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: czwartek 15 wrz 2016, 17:19
autor: Soundscape

Virus to emulator ale ma 3 OSC z tego co wiem i lepiej by się sprawdził na estradzie.Moog za to brzmi lepiej i to analog ale z tego co wiem ma jeden oscylator.Fajnie było by go połączyć z drugim takim moogiem lub czymś innym ale pewnie po 20 latach mi się to uda.
Jak Virus to oczywiście używka Moog nowy...
 


*******************************************


Nowy Mother 32 to klasa sama w sobie. Brzmi bardzo dobrze. Jednak jest to synth modularny i brzmienia się "kręci" trochę inaczej i wymaga wprawy. Nie masz też możliwości zapisywania presetów (samych presetów również nie ma) i trzeba kręcić wszystko na nowo. Frajda, ale jeśli szybko pracujesz, to może się nie sprawdzić i wtedy (jak już musi być tańszy Moog) szedł bym w kierunku Sub Phatty.


Z kolei barwy jakie dają Virusy i Moog się kompletnie różnią i są to inne szkoły, więc sam musisz zdecydować czy potrzebujesz naprawdę mnóstwo brzmień na start w postaci Virusa czy też kilka, ukręconych w pocie czoła "rozpier@#$#" głośników :)


Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: czwartek 15 wrz 2016, 18:10
autor: PWA
...Virus to emulator ale ma 3 OSC z tego co wiem i lepiej by się sprawdził na estradzie.Moog za to brzmi lepiej i to analog ale z tego co wiem ma jeden oscylator.Fajnie było by go połączyć z drugim takim moogiem lub czymś innym ale pewnie po 20 latach mi się to uda. Jak Virus to oczywiście używka Moog nowy... 
*******************************************
Nowy Mother 32 to klasa sama w sobie. Brzmi bardzo dobrze. Jednak jest to synth modularny i brzmienia się "kręci" trochę inaczej i wymaga wprawy. Nie masz też możliwości zapisywania presetów (samych presetów również nie ma) i trzeba kręcić wszystko na nowo. Frajda, ale jeśli szybko pracujesz, to może się nie sprawdzić i wtedy (jak już musi być tańszy Moog) szedł bym w kierunku Sub Phatty.
Z kolei barwy jakie dają Virusy i Moog się kompletnie różnią i są to inne szkoły, więc sam musisz zdecydować czy potrzebujesz naprawdę mnóstwo brzmień na start w postaci Virusa czy też kilka, ukręconych w pocie czoła "rozpier@#$#" głośników :)...
*******************************************
Ewentualnie jako alternatywa DSI Mopho x4... 4 głosowy analog z całkiem niezłą matrycą modulacji, oscylatorami i filtrami. Na thomannie widziałem go ostatnio za ok. 4k PLN

Re: Access Virus - czy już czas się pożegnać?

: czwartek 15 wrz 2016, 18:57
autor: Soundscape

Ewentualnie jako alternatywa DSI Mopho x4... 4 głosowy analog z całkiem niezłą matrycą modulacji, oscylatorami i filtrami. Na thomannie widziałem go ostatnio za ok. 4k PLN...


 ********************************


To jak już rozwijamy wątek - Bass Station 2 od Novation też niczego sobie, Mopho X4 również się sprawdzi. Jest tego trochę i nawet nowy Minilogue od Korga podoła. Tylko zaczeliśmy iść w kierunku współczesnych analogów. Jeśli ciekawa cyfra to należy zwrócić uwagę jeszcze na System 1 Rolanda (fajnie się kręci i w przyszłości można załadować świetne plug-outy). Mnóstwo tego jest, wybór zależy tylko od potrzeb.