Dlaczego nie 432 Hz?

Tu jest miejsce na Wasze pytania i opinie. Można przedstawić swoje zdanie, niekoniecznie na tematy ściśle związane z tym, o czym piszemy w magazynie.
Awatar użytkownika
Pytajny
Posty: 104
Rejestracja: poniedziałek 26 paź 2015, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: Pytajny » piątek 31 mar 2017, 01:20

Wiem bardzo dobrze na czym polega strój 432, również go testowałem. Jednak Twoja
wypowiedź pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o tym co to syntezator i powielasz, w
dodatku błędnie, opinie innych.

I nie mówię o tym co słyszysz, tylko o tym co pisesz.

Piszesz o stroju Bacha. Skoro chcesz grać w stroju Bacha, to powinieneś grać w stroju
Werckmeister III. A grasz w stroju równomiernie temperowanym. Dlaczego? Serio,
odpowiedz na to pytanie. Bo strojenie to nie tylko punkt odniesienia względem dźwięku
a.

Piszesz, że wszyscy tworzyli w stroju 432 - bujda. Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Serio, odpowiedz. Wg mojej wiedzy strój i jego punkt odniesienia zmieniał się na
przestrzeni wieków i lokalizacji.

I serio - sprawdź sobie różnicę między syntezatorem, a ROMplerem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Syntezator
https://en.wikipedia.org/wiki/Rompler

Syntezator to np. Moog, Sh 101, Dx7. Syntezator generuje dźwięki sztuczne, syntetyczne.

Jeżeli instrument gra brzmieniem pianina, brassów, albo innych instrumentów, to jest to
ROMpler, wykorzystujący nie syntezę, a sampling.

Ktoś w tej dyskuji zaproponował Ci błędnie Korga, który nie jest syntezatorem.

Awatar użytkownika
funkofil1
Posty: 131
Rejestracja: piątek 14 cze 2013, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: funkofil1 » piątek 31 mar 2017, 09:15



Ktoś w tej dyskuji zaproponował Ci błędnie Korga, który nie jest syntezatorem.
...

Jeśli człowiek pyta o konkretne brzmienia to próbuję mu podpowiedzieć... a nie mam czasu na edukowanie kogoś w zakresie różnic pomiędzy syntezatorem a ROMplerem.

Awatar użytkownika
PWA
Posty: 680
Rejestracja: środa 04 cze 2014, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: PWA » piątek 31 mar 2017, 10:43

...Wiem bardzo dobrze na czym polega strój 432, również go testowałem. Jednak Twoja wypowiedź pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o tym co to syntezator i powielasz, w dodatku błędnie, opinie innych.

I nie mówię o tu o tym co słyszysz, tylko o tym co pisesz.

Piszesz o stroju Bacha. Skoro chcesz grać w stroju Bacha, to powinieneś grać w stroju Werckmeister III. A grasz w stroju równomiernie temperowanym. Dlaczego? Serio, odpowiedz na to pytanie. Bo strojenie to nie tylko punkt odniesienia względem dźwięku a.

Piszesz, że wszyscy tworzyli w stroju 432 - bujda. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Serio, odpowiedz. Wg mojej wiedzy strój i jego punkt odniesienia zmieniał się na przestrzeni wieków i lokalizacji.

I serio - sprawdź sobie różnicę między syntezatorem, a ROMplerem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Syntezator
https://en.wikipedia.org/wiki/Rompler

Syntezator to np. Moog, Sh 101, Dx7. Syntezator generuje dźwięki sztuczne, syntetyczne.

Jeżeli instrument gra brzmieniem pianina, brassów, albo innych instrumentów, to jest to ROMpler, wykorzystujący nie syntezę, a sampling.

Ktoś w tej dyskuji zaproponował Ci błędnie Korga, który nie jest syntezatorem.


Kolega Pytajny ma jak najbardziej rację. Korg Kross nie jest syntezatorem, a jedynie bardziej zaawansowanym keybordem, dającym możliwość wpływu na kształtowanie wydobywających się dźwięków jakimś ograniczonym zakresie. Można go oczywiście przestroić, ale przypomina to kręcenie regulacją obrotów w gramofonie . Przestrojenie polega na spowolnieniu lub przyśpieszeniu odtwarzania zapisanych w instrumencie próbek, które zapewne zostały oryginalnie zapisane zgodnie z dzisiaj obowiązującym strojem 440. Jeżeli "plusy" ujemne takiego rozwiązania, o których wspomniał wcześniej kolega Pytajny, nie przeszkadzają Ci, to Kross jest ok.

Inaczej sprawa ma się z syntezatorem, w którym strój ustawiasz po przez rzeczywiste przestrojenie częstotliwości generowanych przez oscylatory. Nie ma tu znaczenia, czy są to oscylatory cyfrowe, czy też klasyczne VCO lub częściej stosowane współcześnie DCO. Natomiast w przypadku syntezatorów raczej zapomniał bym na Twoim miejscu o brzmieniach, jakie Cię interesują. Instrumenty te w zasadzie nie służą do jak najlepszego odzwierciedlenia instrumentów akustycznych, ale do tworzenia nowych, nie istniejących brzmień. Oczywiście część z nich ma w swoich bankach jakieś tam brzmienia typu "instrumenty akustyczne", ale są one dalekie od "oryginałów" . Jeżeli zdecydował byś się na syntezator, to w zakresie 2k PLN nawet za używany instrument będzie ciężko. Jeżeli ma on mieć 61 klawiszy + jakąś polifonię, to w zasadzie temat nie do ogarnięcia za 2k. Zainteresuj się Novation Ultrnova, którego cena (nowy) oscyluje w okolicy 2k, natomiast ma on klawiaturę 37 (3), natomiast zawsze możesz podłączyć do niego większą klawiaturę sterującą. Jest to syntezator cyfrowy. Warto tez popatrzeć na Deepmind 12 od Beha, którego cena to nieco ponad 5k. Jest to 12 głosowy syntezator oparty o oscylatory DCO, który zbiera dość dobre recenzje. Taniej nie kupisz analoga z 12 głosową polifonią.
Oczywiście są też urządzenia z wyższej półki jak np. DSI Prophet Rev2 z 16 głosową polifonią i klawiaturą 61 lub starszy Prophet 12 (12 głosów/5 oktaw), ale ich ceny oscylują w okolicy 10k i więcej. Zastanów się też nad rozwiązaniem typu syntezator desktop + klawiatura sterująca. Desktopy są z reguły sporo tańsze ponieważ odpada koszt klawiatury. Dodatkowy plus takiego rozwiązania to: desktop zajmuje mniej miejsca a klawiaturą sterującą możesz sterować wieloma syntezatorami typu desktop (i nie tylko). Tanim cyfrowym syntezatorem polifoniczny desktop jest Blofeld od Waldorfa, którego cena to ok. 1,5k, natomiast różnie to bywa z jego jakością.
Z ciekawych syntezatorów o mniejszej polifonii warto wspomnieć o:
- DSI Mopho x4 (niecałe 5k, 3,5 oktawy, 4 głosy)
- DSI OB-6 (ok. 13k, 4 oktawy, 6 głosów, również wersja desktop)
- DSI Prophet 6 (12,5k, 4 oktawy, 6 głosów, również wersja desktop)
- DSI Prophet 08 (ok. 8k, 5 oktaw, 8 głosów,również wersja desktop, już nie produkowany ale można go jeszcze znaleźć w niektórych sklepach)
- Korg Minilogue (ok. 2,5k, 3 oktawy, 4 głosy, niestety klawiatura mini)
- Elektron Analog Four(ok 6k, 3 oktawy, 4 głosy)

Poza tym istnieje jeszcze cała gama syntezatorów monofonicznych, których ceny są zdecydowanie niższe, więc jeżeli nie zależy Ci na polifonii, to w tym przypadku koszty są znacznie niższe.

Generalnie zawsze warto iść do sklepu i przesłuchać przynajmniej bank brzmień syntezatorów .

Co do częstotliwości strojenia, to polemika ta przypomina mi trochę dyskusję "o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia". Częstotliwość 432 nie jest ani czymś, co obwiązywało od wieków, ani zapewne jedyną "właściwą" . Pamiętajmy, że (cytuję):

"Przez długi czas nie było ustalonego jednego "naturalnego" punktu odniesienia. Na początku XVIII wieku w miarę popularny był kamerton o częstości dźwięku 422,5 Hz, pod koniec wieku popularniejszy stał się punkt o ćwierć tonu niższy 409 Hz. W XIX wieku przyjmowane punkty odniesienia miały coraz większą częstotliwość, co w pewnym stopniu wynikało z konkurencji na rynku (dźwięki bardziej piskliwe uważano za trudniejsze w wykonaniu, więc muzycy zaczęli podnosić ton melodii). W 1815 kamerton do strojenia dla orkiestr dawał częstotliwość 423,2 Hz, dziesięć lat później operę strojono do kamertonu 435 Hz, a jeszcze potem do kamertonu 445 Hz..
W połowie XIX wieku w związku z protestami śpiewaków, którzy nie nadążali za rywalizacją muzyków i nie mogli wyciągnąć już pewnych tonów w melodii o wciąż podnoszonej tonacji, we Francji ustalono strój 435 Hz. W tym czasie popularny stał się też "strój naukowy" oparty na kolejnych potęgach dwójki, z tonem 430 Hz, używał go Verdi.
Tymczasem Anglicy początkowo wprowadzili u siebie strój 451 Hz, aby ostatecznie wprowadzić "strój orkiestrowy" 439 Hz. Gdy ustalano międzynarodową normę, początkowo miał to być ton właśnie 439 Hz, ale okazało się że jest kłopotliwy w użyciu - 439 to liczba pierwsza i nie dzieli się całkowicie na mniejsze, przez co wszystkie półtony i ćwierćtony byłyby niecałkowite. Stąd zaokrąglenie do 440.
Warto też dodać, że w wielu krajach europejskich w orkiestrach używa się stroju 442 Hz"

Również Wesołowski w "Zasadach Muzyki" wspomina o stroju 435, jako obowiązującym bezpośrednio przed 440. Dyskusja o 432 z reguły podpierana jest mocno spiskowymi teoriami i w większości przedstawiana jest jako jedynie właściwa i obowiązując od stuleci, co oczywiście nie jest prawdą, ponieważ jest tylko jedną z wielu używanych przez wieki. Pamiętajmy, również o tym, że możliwość pomiary częstotliwości istnieje od stosunkowo niedawna, więc kiedyś tak naprawdę była ustawiana "na ucho", ponieważ nie można jej był zmierzyć .

adamjan
Posty: 25
Rejestracja: środa 29 mar 2017, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: adamjan » piątek 31 mar 2017, 20:01

Odniosę się do wiadomości:
"...Wiem bardzo dobrze na czym polega strój 432, również go testowałem.|"
Cieszę się, że testowałeś.

"Jednak Twoja wypowiedź pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o tym co to syntezator i powielasz, w
dodatku błędnie, opinie innych. I nie mówię o tym co słyszysz, tylko o tym co piszesz".
Czy coś jest niezrozumiałe z tego co napisałem? Napisałem, że nie wiem, więc pytam. Czy uważasz, że wszyscy muszą wiedzieć wszystko? Jeśli chcesz atakować i wyśmiewać zamiast pomagać to oszczędź sobie. Szkoda czasu.

"Piszesz o stroju Bacha. Skoro chcesz grać w stroju Bacha, to powinieneś grać w stroju
Werckmeister III. A grasz w stroju równomiernie temperowanym. Dlaczego? Serio,
odpowiedz na to pytanie. Bo strojenie to nie tylko punkt odniesienia względem dźwięku
a".

Pisałem o Bachu, ponieważ znany był jemu ten strój i z niego korzystał. Wielu muzyków ma wiedzę na ten temat. Napiszę raz jeszcze, że GRAM (tryb teraźniejszy) strojąc gitarę do częstotliwości A = 432 Hz. Częstotliwość tą zawdzięczamy Pitagorasowi z Samos (VI w. p. n. e.), to ten sam Pitagoras, który wymyślił twierdzenia znane z matematyki. Wymyślił on również skalę muzyczną, oraz zasady strojenia instrumentów, z których wynika stosunek 3 : 2 dźwięków w strojeniu. Czemu używam tego strojenia? Dźwięk A = 432 Hz jest ściśle powiązany z tzw. regułą złotego działu. Tak nastrojony instrument brzmi dużo lepiej niż instrument nastrojony do 440 Hz. Ale najważniejszy powód jest taki, że strój 440 Hz został narzucony na siłę przez ludzi nie mających żadnego związku z muzyką. Zmiana ta została narzucona i forsowana kilkukrotnie. Może została zatwierdzona przez rządy. Jednak nigdy przez muzyków.

"Piszesz, że wszyscy tworzyli w stroju 432 - bujda. Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Serio, odpowiedz. Wg mojej wiedzy strój i jego punkt odniesienia zmieniał się na
przestrzeni wieków i lokalizacji".
To Twoje teorie i twierdzenia, starasz się za wszelką cenę udowodnić swoją wiedzę, nie wiem tylko jaki masz cel. Czy naprawdę piszesz tylko po to by udowodnić mi, że wiesz więcej w kilku sprawach więcej niż ja? Proszę czytaj uważnie, wtedy przeczytasz to, o czym piszę. Strój naturalny ma swoje początki wiele wieków przed naszą erą. Wszyscy znani muzycy w nim tworzyli. Jednak nie napisałem, że tylko w tym stroju.

"I serio - sprawdź sobie różnicę między syntezatorem, a ROMplerem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Syntezator
https://en.wikipedia.org/wiki/Rompler"

Po co mam sprawdzać to sprawdzać? Napisałeś, już o tym. Ufam, że masz wiedzę w tym temacie, dlatego zabierasz głos w rozmowie. Temat Romlera uważam za wjaśniony.

"Syntezator to np. Moog, Sh 101, Dx7. Syntezator generuje dźwięki sztuczne, syntetyczne.

Jeżeli instrument gra brzmieniem pianina, brassów, albo innych instrumentów, to jest to
ROMpler, wykorzystujący nie syntezę, a sampling.

Ktoś w tej dyskusji zaproponował Ci błędnie Korga, który nie jest syntezatorem".

Dziękuję za informację.

Tak przy okazji otrzymałem dziś odpowiedź z Yamaha Music Europe, dzięki której mam informację, że wszystkie syntezatory Yamaha umożliwiają ustawienie instrumentu w zakresie 414Hz – 466Hz.
Więc to dla mnie dobra wiadomość :)

Linki:
Pitagoras
Złoty podział
Strój pitagorejski 432 Hz
może później :)

adamjan
Posty: 25
Rejestracja: środa 29 mar 2017, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: adamjan » piątek 31 mar 2017, 20:12

......Wiem bardzo dobrze na czym polega strój 432, również go testowałem. Jednak Twoja wypowiedź pokazuje, że nie masz zielonego pojęcia o tym co to syntezator i powielasz, w dodatku błędnie, opinie innych.

I nie mówię o tu o tym co słyszysz, tylko o tym co pisesz.

Piszesz o stroju Bacha. Skoro chcesz grać w stroju Bacha, to powinieneś grać w stroju Werckmeister III. A grasz w stroju równomiernie temperowanym. Dlaczego? Serio, odpowiedz na to pytanie. Bo strojenie to nie tylko punkt odniesienia względem dźwięku a.

Piszesz, że wszyscy tworzyli w stroju 432 - bujda. Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Serio, odpowiedz. Wg mojej wiedzy strój i jego punkt odniesienia zmieniał się na przestrzeni wieków i lokalizacji.

I serio - sprawdź sobie różnicę między syntezatorem, a ROMplerem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Syntezator
https://en.wikipedia.org/wiki/Rompler

Syntezator to np. Moog, Sh 101, Dx7. Syntezator generuje dźwięki sztuczne, syntetyczne.

Jeżeli instrument gra brzmieniem pianina, brassów, albo innych instrumentów, to jest to ROMpler, wykorzystujący nie syntezę, a sampling.

Ktoś w tej dyskuji zaproponował Ci błędnie Korga, który nie jest syntezatorem.


Kolega Pytajny ma jak najbardziej rację. Korg Kross nie jest syntezatorem, a jedynie bardziej zaawansowanym keybordem, dającym możliwość wpływu na kształtowanie wydobywających się dźwięków jakimś ograniczonym zakresie. Można go oczywiście przestroić, ale przypomina to kręcenie regulacją obrotów w gramofonie . Przestrojenie polega na spowolnieniu lub przyśpieszeniu odtwarzania zapisanych w instrumencie próbek, które zapewne zostały oryginalnie zapisane zgodnie z dzisiaj obowiązującym strojem 440. Jeżeli "plusy" ujemne takiego rozwiązania, o których wspomniał wcześniej kolega Pytajny, nie przeszkadzają Ci, to Kross jest ok.


Wiem, że Kolega Pytajny ma rację w sprawie Romplera, rozumiem to. Dziękuję za wyczerpujące informację.

Inaczej sprawa ma się z syntezatorem, w którym strój ustawiasz po przez rzeczywiste przestrojenie częstotliwości generowanych przez oscylatory. Nie ma tu znaczenia, czy są to oscylatory cyfrowe, czy też klasyczne VCO lub częściej stosowane współcześnie DCO. Natomiast w przypadku syntezatorów raczej zapomniał bym na Twoim miejscu o brzmieniach, jakie Cię interesują. Instrumenty te w zasadzie nie służą do jak najlepszego odzwierciedlenia instrumentów akustycznych, ale do tworzenia nowych, nie istniejących brzmień. Oczywiście część z nich ma w swoich bankach jakieś tam brzmienia typu "instrumenty akustyczne", ale są one dalekie od "oryginałów" . Jeżeli zdecydował byś się na syntezator, to w zakresie 2k PLN nawet za używany instrument będzie ciężko. Jeżeli ma on mieć 61 klawiszy + jakąś polifonię, to w zasadzie temat nie do ogarnięcia za 2k. Zainteresuj się Novation Ultrnova, którego cena (nowy) oscyluje w okolicy 2k, natomiast ma on klawiaturę 37 (3), natomiast zawsze możesz podłączyć do niego większą klawiaturę sterującą. Jest to syntezator cyfrowy. Warto tez popatrzeć na Deepmind 12 od Beha, którego cena to nieco ponad 5k. Jest to 12 głosowy syntezator oparty o oscylatory DCO, który zbiera dość dobre recenzje. Taniej nie kupisz analoga z 12 głosową polifonią.
Oczywiście są też urządzenia z wyższej półki jak np. DSI Prophet Rev2 z 16 głosową polifonią i klawiaturą 61 lub starszy Prophet 12 (12 głosów/5 oktaw), ale ich ceny oscylują w okolicy 10k i więcej. Zastanów się też nad rozwiązaniem typu syntezator desktop + klawiatura sterująca. Desktopy są z reguły sporo tańsze ponieważ odpada koszt klawiatury. Dodatkowy plus takiego rozwiązania to: desktop zajmuje mniej miejsca a klawiaturą sterującą możesz sterować wieloma syntezatorami typu desktop (i nie tylko). Tanim cyfrowym syntezatorem polifoniczny desktop jest Blofeld od Waldorfa, którego cena to ok. 1,5k, natomiast różnie to bywa z jego jakością.
Z ciekawych syntezatorów o mniejszej polifonii warto wspomnieć o:
- DSI Mopho x4 (niecałe 5k, 3,5 oktawy, 4 głosy)
- DSI OB-6 (ok. 13k, 4 oktawy, 6 głosów, również wersja desktop)
- DSI Prophet 6 (12,5k, 4 oktawy, 6 głosów, również wersja desktop)
- DSI Prophet 08 (ok. 8k, 5 oktaw, 8 głosów,również wersja desktop, już nie produkowany ale można go jeszcze znaleźć w niektórych sklepach)
- Korg Minilogue (ok. 2,5k, 3 oktawy, 4 głosy, niestety klawiatura mini)
- Elektron Analog Four(ok 6k, 3 oktawy, 4 głosy)

Poza tym istnieje jeszcze cała gama syntezatorów monofonicznych, których ceny są zdecydowanie niższe, więc jeżeli nie zależy Ci na polifonii, to w tym przypadku koszty są znacznie niższe.

Generalnie zawsze warto iść do sklepu i przesłuchać przynajmniej bank brzmień syntezatorów .

Co do częstotliwości strojenia, to polemika ta przypomina mi trochę dyskusję "o wyższości świąt Wielkiej Nocy nad świętami Bożego Narodzenia". Częstotliwość 432 nie jest ani czymś, co obwiązywało od wieków, ani zapewne jedyną "właściwą" . Pamiętajmy, że (cytuję):

"Przez długi czas nie było ustalonego jednego "naturalnego" punktu odniesienia. Na początku XVIII wieku w miarę popularny był kamerton o częstości dźwięku 422,5 Hz, pod koniec wieku popularniejszy stał się punkt o ćwierć tonu niższy 409 Hz. W XIX wieku przyjmowane punkty odniesienia miały coraz większą częstotliwość, co w pewnym stopniu wynikało z konkurencji na rynku (dźwięki bardziej piskliwe uważano za trudniejsze w wykonaniu, więc muzycy zaczęli podnosić ton melodii). W 1815 kamerton do strojenia dla orkiestr dawał częstotliwość 423,2 Hz, dziesięć lat później operę strojono do kamertonu 435 Hz, a jeszcze potem do kamertonu 445 Hz..
W połowie XIX wieku w związku z protestami śpiewaków, którzy nie nadążali za rywalizacją muzyków i nie mogli wyciągnąć już pewnych tonów w melodii o wciąż podnoszonej tonacji, we Francji ustalono strój 435 Hz. W tym czasie popularny stał się też "strój naukowy" oparty na kolejnych potęgach dwójki, z tonem 430 Hz, używał go Verdi.
Tymczasem Anglicy początkowo wprowadzili u siebie strój 451 Hz, aby ostatecznie wprowadzić "strój orkiestrowy" 439 Hz. Gdy ustalano międzynarodową normę, początkowo miał to być ton właśnie 439 Hz, ale okazało się że jest kłopotliwy w użyciu - 439 to liczba pierwsza i nie dzieli się całkowicie na mniejsze, przez co wszystkie półtony i ćwierćtony byłyby niecałkowite. Stąd zaokrąglenie do 440.
Warto też dodać, że w wielu krajach europejskich w orkiestrach używa się stroju 442 Hz"

Również Wesołowski w "Zasadach Muzyki" wspomina o stroju 435, jako obowiązującym bezpośrednio przed 440. Dyskusja o 432 z reguły podpierana jest mocno spiskowymi teoriami i w większości przedstawiana jest jako jedynie właściwa i obowiązując od stuleci, co oczywiście nie jest prawdą, ponieważ jest tylko jedną z wielu używanych przez wieki. Pamiętajmy, również o tym, że możliwość pomiary częstotliwości istnieje od stosunkowo niedawna, więc kiedyś tak naprawdę była ustawiana "na ucho", ponieważ nie można jej był zmierzyć ....
 


Tak, to prawda, że muzycy poszukiwali stroju, jednak jak prześledzisz to o czym napisałeś nigdy, żaden z muzyków nie ustalił częstotliwości 440 Hz, (Stroju orkiestrowego 439 Hz z Anglii nie biorę pod uwagę, bo dziwnym zrządzeniem właśnie tam właśnie został zatwierdzony standard 440 Hz. Podkeślę raz jeszcze, zawsze próba ustalenia tego stroju pochodziła od elit rządzących). Teori spiskowych jest wiele. Dla mnie istotne jest to, że częstotliwość 432 Hz jest zgodna z regułą złotego podziału, była wykorzystywa przez cenionych muzyków i jest doceniana również dziś. Istotne jest to, co zauważyłeś, że w większości częstotliwość dźwięku A ustalana była na ucho. Teraz to wszysko można zmierzyć i obliczyć. Zgodnie z regułą złotego podziału dzięk A = 432 Hz. To są fakty. Terie spiskowe dotyczą jedynie tego, dla czego Rokefellerowie tak intensywnie starali się ustanowić standard 440 Hz. Warto poczytać o regule złotego podziału by zrozumieć jej fenomen.

może później :)

Awatar użytkownika
Pytajny
Posty: 104
Rejestracja: poniedziałek 26 paź 2015, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: Pytajny » piątek 31 mar 2017, 20:13

Swoją wypowiedź już uargumentowałem. PWA uargumentował to jeszcze lepiej. Nie będę się powtarzał, bo to bezcelowe.


 


Nie chce mi się odnosić do całej Twojej wypowiedzi, bo jest tam wiele bujd, ale też kilka fałszy. Np. skąd wziąłeś informację, że akurat Bach używał 432? Bardzo wątpię, ale chętnie sprawdzę.


 


Chętnie przezcytam Twoją odpowiedź na post PWA.


 


A mój buńczuczny ton był spowodowany tylko i wyłącznie Twoim wcześniejszym równie buńczucznym postem.


adamjan
Posty: 25
Rejestracja: środa 29 mar 2017, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: adamjan » piątek 31 mar 2017, 20:22

...Swoją wypowiedź już uargumentowałem. PWA uargumentował to jeszcze lepiej. Nie będę się powtarzał, bo to bezcelowe.   Nie chce mi się odnosić do całej Twojej wypowiedzi, bo jest tam wiele bujd, ale też kilka fałszy. Np. skąd wziąłeś informację, że akurat Bach używał 432? Bardzo wątpię, ale chętnie sprawdzę.   Chętnie przezcytam Twoją odpowiedź na post PWA.   A mój buńczuczny ton był spowodowany tylko i wyłącznie Twoim wcześniejszym równie buńczucznym postem....


 


Dziękuję Panowie za udział w rozmowie, uważam, że temat jest interesujący i wart pochylenia się na nim. Pozdrawiam.

może później :)

Awatar użytkownika
PWA
Posty: 680
Rejestracja: środa 04 cze 2014, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: PWA » piątek 31 mar 2017, 21:07

Tak, to prawda, że muzycy poszukiwali stroju, jednak jak prześledzisz to o czym napisałeś nigdy, żaden z muzyków nie ustalił częstotliwości 440 Hz, uczyniło to ktoś z poza muzycznego świata. Teori spiskowych jest wiele. Dla mnie istotne jest to, że częstotliwość 432 Hz jest zgodna z regułą złotego podziału, była wykorzystywa przez cenionych muzyków i jest doceniana również dziś. ...

Masz rację, że strój 440 nie pochodzi od muzyków, no ale z drugiej strony kim że był Pitagoras? Matematykiem i filozofem, czyli też nie muzykiem
Nie chcę tu wchodzić w spór o wyższości 432 na 440. Chodzi mi tylko o to, że ostatnio krążą po sieci teorie spiskowe dot. 440 vs. 432, a wszystkie wypowiedzi są podszyte mistyką, łącznie z argumentami Leszka M. Jeżeli chcesz stroić na 432, strój śmiało ... nie ma nic przeciwko temu
A'propos stroju Pitagorejskiego, to załączam poniżej link do artykułu, w którym mowa, dlaczego zaczęto poszukiwania innych strojów niż ten i dlaczego strój ten nie do końca podobał się muzykom.
http://www.wiw.pl/delta/historia_systemow.asp

Mam nadzieję, że w miarę z sensem wyjaśniłem Ci różnice pomiędzy syntezatorem a zaawansowanym keyboardem i jasne są dla Ciebie plusy i minusy w kontekście strojenia obydwu rodzajów instrumentów.

adamjan
Posty: 25
Rejestracja: środa 29 mar 2017, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: adamjan » piątek 31 mar 2017, 21:18

...Tak, to prawda, że muzycy poszukiwali stroju, jednak jak prześledzisz to o czym napisałeś nigdy, żaden z muzyków nie ustalił częstotliwości 440 Hz, uczyniło to ktoś z poza muzycznego świata. Teori spiskowych jest wiele. Dla mnie istotne jest to, że częstotliwość 432 Hz jest zgodna z regułą złotego podziału, była wykorzystywa przez cenionych muzyków i jest doceniana również dziś. ... Masz rację, że strój 440 nie pochodzi od muzyków, no ale z drugiej strony kim że był Pitagoras? Matematykiem i filozofem, czyli też nie muzykiem Nie chcę tu wchodzić w spór o wyższości 432 na 440. Chodzi mi tylko o to, że ostatnio krążą po sieci teorie spiskowe dot. 440 vs. 432, a wszystkie wypowiedzi są podszyte mistyką, łącznie z argumentami Leszka M. Jeżeli chcesz stroić na 432, strój śmiało ... nie ma nic przeciwko temu A'propos stroju Pitagorejskiego, to załączam poniżej link do artykułu, w którym mowa, dlaczego zaczęto poszukiwania innych strojów niż ten i dlaczego strój ten nie do końca podobał się muzykom. http://www.wiw.pl/delta/historia_systemow.asp Mam nadzieję, że w miarę z sensem wyjaśniłem Ci różnice pomiędzy syntezatorem a zaawansowanym keyboardem i jasne są dla Ciebie plusy i minusy w kontekście strojenia obydwu rodzajów instrumentów....


Co do Pitagorasa, jest on również twórcą skali muzycznej. W mojej ocenie już sam ten fakt stawia go bardzo wysoko w muzyce. Nie wiem czy sam grał na jakimś instrumencie. Co do teorii spiskowych rzeczywiście jest ich sporo... Dziękuję za wyjaśnienie różnic pomiędzy syntezatorem a zaawansowanym keyboardem, to bardzo interesujące. Na pewno jeszcze kilka razy przeczytam ten opis. Sporo mi to wyjaśniło. Dziękuję też za dużo cennych informacji, które podałeś. Kierunek znam, tego szukałem.

może później :)

Awatar użytkownika
PieTras!
Posty: 375
Rejestracja: piątek 07 cze 2013, 00:00

Re: Dlaczego nie 432 Hz?

Post autor: PieTras! » piątek 31 mar 2017, 23:51

A ja pytam, na jakiej podstawie twierdzisz, że Bach grał w 432? Podaj źródła, bo wiele wskazuje na to, że to czyjeś kłamstwo, które po prostu podchwyciłeś i przekazujesz dalej. Tak rodzą się mity, więc proszę o źródło zupełnie na poważnie.

Kto jeszcze grał w 432? 

Klawisze, kompozycja, produkcja... :)

ODPOWIEDZ